fbpx

Psychologia spożywania posiłków

„Za to, że byłeś dziś bardzo grzeczny, wybierz sobie coś słodkiego…”.

„Wszystkiego najlepszego, proszę Twoje ulubione pralinki…”.

-„To był ciężki dzień w pracy, zimne piwko i chipsy  będą w sam raz na wieczór…”.

-„Muszę dziś kupić duże pudełko lodów na pocieszenie…”.

-„Zjedz kochanie te gołąbki, bo babcia się namęczyła, zmieścisz je mimo, że już jadłaś obiad…”.

-„Weźmy 3 paczki popcornu, na zapas…”

-„Ja zaraz oszaleje, muszę zjeść kromkę chleba, żeby się uspokoić…”.

-„Jaka dieta? Po co Ci ona? Nie żartuj sobie, szkoda życia na wyrzeczenia…”.

 

Znacie te teksty? Ja też znam :). Oczywiście napisałam je „z przymrużeniem oka”, bo wiadomo, że stosowanie nagrody, nawet słodkiej (chociaż można innej)  niejednokrotnie przynosi korzyści, prezentów urodzinowych się nie odmawia, dołujący dzień w pracy się zdarza, stresy towarzyszą niemal codziennie, a kochająca babcia to przecież prawdziwy skarb. Jeżeli jednak czujecie, że dotknęły Was problemy żywieniowe to nie zwlekajcie i skonsultujcie się z dietetykiem, nawet jeżeli innym wydaje się to zbędne. Pamiętajcie, że droga do celu nie zawsze bywa usłana różami. A początkiem sukcesu jest już Wasza chęć zmiany na lepsze, a nie sama zmiana. Warto!

Przywołałam te zdania, dlatego, żeby już na wstępie uświadomić Wam, że nie zawsze jemy tylko wtedy, kiedy poczujemy głód. Czasem wynika to z różnych sytuacji. Oczywiście nie da się całkowicie kontrolować tego co spożywacie i też nie możecie być źli na siebie kiedy pozwolicie sobie na coś więcej. Akceptacja samego siebie jest bardzo ważna. Daje pewność siebie, wiarę w możliwości i czyni szczęśliwym. Każdy dzień mimo rutyny może przynieść coś innego, od radości, spełnienia marzeń, po ból, nerwy i smutek. Wszystkie te pozytywne i negatywne emocje mają wpływ na to jak człowiek się odżywia i jak przyswaja produkty.

Emocje, to one odgrywają zasadniczą rolę w psychologii jedzenia. Mogą w nieznaczny sposób wpłynąć na Wasze zaburzenia odżywiania, mogą przynieść korzyści jak również odcisnąć piętno na Waszym zdrowiu. Nie zawsze jedzenie „czegoś więcej niż było w planie” bywa złe. Ma to swoje uzasadnienie w biologii. Źródło przyjemności podczas spożywania czegoś smacznego aktywuje działanie dopaminy, która tłumi aktywność osi CRH, co w konsekwencji obniża kortyzol i tym samym zmniejsza odczuwanie stresu. Zatem macie usprawiedliwienie na sięgnięcie po coś dobrego, w celu poprawy samopoczucia. Wierzę jednak, że jesteście szczęśliwi i nie potrzeba Wam żadnych dodatkowych wspomagaczy;).

Pamiętajcie, że jedzenie emocjonalne przynosi efekt krótkotrwały i bywa niebezpieczne. Zwiększona konsumpcja przekraczająca zapotrzebowanie energetyczne przyczynia się do wzrostu zbędnych kilogramów, które skutkują nadwagą i otyłością. Wyrzuty sumienia związane z jedzeniem mogą natomiast prowadzić do anoreksji i bulimii. Nie ma co się usprawiedliwiać i oszukiwać, gdy pojawią się jakiekolwiek trudności żywieniowe. Należy szukać wsparcia i pomocy ze strony specjalistów. Psycholog, terapeuta, czy dietetyk jest do Waszych usług. Warto uświadomić sobie, że nie jesteście jedyni z takimi trudnościami, problemy te się powtarzają, w każdej grupie wiekowej i okazuje się, ze wokół Was znajdą się osoby potrzebujące ratunku. Szczególnie w tych trudnych czasach, w jakich przyszło nam żyć. Sytuacja epidemiologiczna wpłynęła niekorzystnie na nawyki żywieniowe wielu ludzi.

Czego zatem unikać, a co robić w zamian? Oto kilka moich porad:

  • nie podjadajcie byle czego między posiłkami, zaspokajajcie głód np. zdrowymi warzywami i owocami,
  • nie dopuszczajcie do intensywnego głodu, planujcie posiłki do szkoły, do pracy czy w domu,
  • nie kupujcie niezdrowych produktów, czytajcie składy tego co dajecie do koszyka,
  • nie jedzcie jednego i tego samego, urozmaicajcie Wasze talerze, dajcie popis kolorom i smakom,
  • nie przesadzajcie z ilością spożywanego jedzenia, szczególnie podczas oglądania ulubionego serialu, czy zarywania nocki z laptopem (chipsy, popcorn), kontrolujcie się i nie miejcie zakamuflowanych niezdrowych zapychaczy po półkach,
  • nie dajcie się wyrzutom sumienia związanych z jedzeniem, skonsultujcie się ze specjalistą, który rozwieje wątpliwości i zmotywuje do zmiany na korzyść Waszego zdrowia.

 

Dla jednych gotowanie to przyjemność, dla innych tylko obowiązek domowy. Jedno jest pewne, żeby żyć trzeba jeść. Ludzie postrzegają świat wszystkimi zmysłami, oprócz smaku istotną rolę odgrywają też inne elementy, takie jak: czysty stół, ciekawa zastawa, klimatyczny wystrój, czy panująca atmosfera. Na nasz apetyt wpływa nie tylko żołądek, ale w ogromnej mierze psychika.

 

„Nie należy zapominać, że rozsądna kuchnia, nawet najprostsza, czyni dom szczęśliwym”.

N.M. Kelby

 

Justyna Cieślica, Dobry Dietetyk

Udostępnij swoim znajomym :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *