fbpx

Ocenianie – jako niezdrowa ruina wewnętrzna

W dzisiejszym artykule, pragnę poruszyć temat oceniania i przychylić się do puenty czy mamy prawo oceniać, i czy społeczeństwo może ocenić nas samych? Ten temat narodził się w mojej głowie poprzez pracę w mediach społecznościowych, kiedy natrafiłam na rożnego typu komentarze bojkotujące celebrytów i ważne osobistości, ale nie dotyczy to wyłącznie tego grona, postanowiłam przyjrzeć się temu zjawisku bliżej. W ocenianiu pojawiają się największe opozycje: szczerości, kłamstwa, prawdy, fałszu i rzeczywistości. Jak często słyszymy słowo „ Nie masz prawa mnie oceniać”? Na samą wypowiedź tego zdania pojawia się paradoksalny odbiór tego, iż ocenianie towarzyszy nam od niemalże początku naszego istnienia na tym świecie. „Ładnie zjadłeś”, „Za wolno się ubierasz” czy „ Jesteś bardzo zdolny” to tylko część wstępnych wniosków z obserwacji naszego rozwoju.

Jesteśmy oceniani pod względem umiejętności, wykonywanej pracy, talentów, naszych wytworów, naszego zachowania, naszej samej obecności. Jednak wydaje mi się, że w całym tym procesie ocieramy się o skrajności, o coś w rodzaju maksymalizacji w logice.  Bardzo często zdarza się , że fascynacja, którą budzimy, nie jest tą samą emocją, która towarzyszyła nam po szerszym rozpoznaniu wyznania. Wszystkie wypowiedzi w mediach mają za cel uzyskanie najbardziej pożądanej relacji z czytelnikiem , opartej na braku sztuczności, manipulacji oraz budującej autentyczne przeżycie. Nasza autentyczność jest nowoczesna, chociaż często uwikłana w paradoksy, jest daleka od przejrzystości, ale za to dociera do sedna samej logiki.  Możemy zauważyć jak często w różnych wypowiedziach pod kątem oceniania innych dominującymi siłami jest globalność i wirtualność przeplatana z rzeczywistością.

Czytelnicy awangardowo podważają to, co jest bardziej lansowane i pociąga większość.

Staram się nie obierać tego typu rzeczy za dobrą monetę, zazwyczaj szukam ukrytych motywów nawet w tych najprostszych.  Taka wydaje się konsekwencja popularności , gdzie inni często szukają u takich osób wskazówek i pomocy, co wymaga czasu, dlatego popularne osoby odczuwają przytłoczenie, gdyż nie są w stanie na każda prośbę odpowiedzieć „Tak”.

Ocena może znacznie ułatwić życie, ale może też je w jakiś sposób zniszczyć. Nie możemy jednak się wyprzeć, że coś takiego jak wewnętrzny rentgent mentalny nie istnieje, bo ocenianie jest wszechobecne, najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby nie stało się to naszą wyrocznią.

Planując zakup czegoś w internecie poczynając od garderoby, a kończąc na różnego typu urządzeniach, pierwsze czym się kierujemy to zapoznanie się z oceną sprzedającego , czy jest uczciwy, rzetelny, kompetentny, kontaktowy, następnie przechodzimy do recenzji danego przedmiotu w jakim procencie spełnił oczekiwania kupującego. I właśnie taka opinia może być pomocna, kiedy nie jesteśmy zorientowani z jaką firma mamy do czynienia , warto zasugerować się oceną wcześniej już korzystających z owych usług osób. W szkole uczniowie są oceniani poprzez skalę ocen , która waha się między jedynką , a szóstką. W klasach 1-3 nauczyciel zobowiązany jest wydać szczegółową ocenę opisową każdego ucznia, od klasy czwartej te oceny zamieniają się w liczby. Biorąc pod uwagę ten system, zdecydowanie uważam, jak pięknie byłoby opisywać każdego ucznia pod względem jego umiejętności czy słabości w sposób konstruktywny. Ocena jest jak punkt, o który walczymy, żeby się pochwalić, pod oceną kryje się krótka nazwa , że coś zostało wykonane celująco, bardzo dobrze, dobrze , dostatecznie, bądź niedostatecznie, ach! jest jeszcze dopuszczająco. Taki opisowy dokument znacznie przybliżyłby relacje uczeń-nauczyciel , ale poszliśmy na łatwiznę i skrótowo oceną liczbową przypisujemy łatkę wiedzy każdego ucznia.

Czy w takim systemie chodzi tylko o czas, a raczej jego brak? Czy też uważa się to za wystarczające podsumowanie umiejętności? Jedno słowo może przewrócić nasz świat do góry nogami. Czasami jest to o jedno słowo za dużo.  Jakby pięknie było po latach wyciągnąć dokumenty świadectw ze szkoły, na których widniały by opisy naszych osiągnięć, a nawet tego, co było wówczas naszą słabością i niedociągnięciem. Poczytać i przypomnieć sobie, jak dany nauczyciel wyrzeźbił w nas cenne wskazówki i wartości oraz w jaki sposób przyczynił się do naszego rozwoju. Kiedy udzielamy się charytatywnie w różnego typu instytucji, nie ma czegoś takiego jak dyplom z podziękowaniami i wydanie oceny 6 plus, mamy jasny opis podziękowań za co otrzymaliśmy dyplom, i jakimi działaniami przyczyniliśmy  się do dołożenia cegiełki w ważnej dla nas inicjatywie.  To niezwykłe jak forma oceny może wpłynąć na nasze dalsze losy, ponieważ zaczynamy żyć albo liczbą albo opisem naszej głębi.  Oczywiście może się zdarzyć , że ktoś napisze na nas skargę, chociażby w miejscu pracy, i wówczas również nie podlega to ocenie w skali liczbowej od, do, tylko konkretnym opisem przedstawionego z punktu widzenia osoby tę skargę wnoszącą.

Man checking

Wracając do rozmów w mediach społecznościowych, kiedy w moim mniemaniu widzę interesujący post i tematykę, nie potrafię przejść obojętnie wobec hejtu, w stylu  „ Czwarte dziecko z ósmym partnerem”- aktorka pochwaliła się sylwetką po porodzie. Co widzę w komentarzach?

Wielkie pomyje, niedowierzanie, pogardę, niechęć , wszystko co złe.  Kobieta jest oceniania pod kątem nagłówku, jaki wystosowały media.  A gdyby tak zmienić ten zachęcający do przeczytania  nagłówek na „Eliza urodziła zdrową córeczkę , obie są zdrowe i zadamawiają się w swoim lokum”

Prawda , że brzmi łagodniej? Dlatego sposób wypowiadanych słów ma ogromne znaczenie dla naszych emocji. Inaczej zareagujemy na „ Masz ładny samochód, ale brudny”! Niż „Masz brudny samochód, ale ładny”  W komentarzach ewidentnie zauważalne jest przekomarzanie się wzajemnie w swojej racji, w swoim światopoglądzie i swoim punktem widzenia.

 

Moja serdeczna koleżanka Maria, z którą kilka lat temu współpracowałam biznesowo, podzieliła się smutną informacją , iż zmarł jej szwagier na koronawirusa. Wystarczyło dwa tygodnie , żeby zdrowy wcześniej i silny mężczyzna odszedł z tego świata.  Kiedy podzieliła się tą wiadomością na jednym z forum, również zlinczowano ją za tego typu wyznanie, gdyż czytelnicy, użytkownicy wydali osąd, iż nie ma żadnego wirusa i mężczyzna zmarł na skutek działania respiratora, który jest szkodliwy, mężczyznę zabili lekarze. Bardzo odważne wyznanie wśród odbiorców doprowadziło do jeszcze większego nasilenia smutku Marysi. To niedorzeczne , żeby wydawać osąd bez wcześniejszych zapytań, nie wykazując ani odrobiny delikatności, bo ludzie wolą zachowywać się jak trujące grzyby i przesiewają swój jad na innych.  Brakuje miejsc w mediach na konstruktywne, ciepłe rozmowy bez żalu ze szczerym  wysłuchaniem.  W szczególności w obecnej sytuacji, kiedy jesteśmy ograniczeni kontaktem z innymi , narażamy się na nieprzyjemne dosyć często konwersacje w internecie.

 

Życie obraca się wokół maksymalizacji przeżyć, bez możliwości oparcia się na zewnętrznych standardach, w efekcie czego znikają wartości moralne.  Bardzo dobrze wychodzi nam introspekcja , pochłaniają nas wewnętrzne przeżycia , a sens pochodzi ze świata , w którym żyjemy.

 

Zwykle z dumą i chętnie chwalimy się faktem, że należymy do osób racjonalnie myślących. Bardzo chętnie chlubimy się, że potrafimy w sposób logiczny analizować to, co się dzieje wokół nas. Tymczasem mało kto cieszy się faktem, że jest człowiekiem wrażliwym emocjonalnie.

 

Osobiście pozwalam sobie na ocenę , pod warunkiem, że przeżyłam podobną sytuację i potrafię wgłębić się empatycznie w sytuację innych. Nie wydaje jednak osądów wobec żadnego człowieka, bo sumienie, wartości , wnętrze jest ku temu absolutnie sprzeczne. Reasumując nad powyższym uważam , że mamy prawo oceniać jednostkę, która w przybliżeniu przypomina nam o ty, co również dla nas istotne. Zanim wydamy na kogoś wyrok, wspaniałym gestem będzie wyciągnięcie pomocnej dłoni i dociekliwość  jak dana osoba poradziła sobie w obecnej dla niej sytuacji.

 

„Każdy zaczął się przyglądać i pragnąć, by i jemu się przyglądano i uznanie publiczne nabrało ceny”

Na koniec pozwolę sobie przytoczyć wartościowe wypowiedzi filozofa Rosseau , który inspiruje do tego, aby przyhamować w niektórym sposobie wypowiedzi publicznej:

„Umyśliwszy spędzić w niezależności i ubóstwie resztę dni, które mi zostały, wytężyłem wszystkie siły, aby skruszyć wszystkie kajdany opinii i aby nieustraszenie czynić to, co mi się wyda dobrym, nie troszcząc się zgoła o sąd ludzi”

 

Elizabeth Maziakowska, Okiem Kobiety Myślącej

Udostępnij swoim znajomym :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *