fbpx

Moc słowa- czym karmisz swoje serce i duszę?

Bardzo dużo, a właściwie coraz więcej w obecnym czasie mówi się i bacznie zwraca się uwagę, na to jak wykarmiamy swoje ciało, jak się odżywiać i co generalnie służy naszemu zdrowiu. Poszerzając swoją wiedzę i eksplorując nowe obszary, nabieramy coraz zdrowszych nawyków i żyjemy w coraz bardziej świadomy sposób.

 

A czy zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób wykarmiamy nasze uczucia? Jak wykarmiamy nasze emocje, nasze serce i duszę?

 

Oczywiście, że powiemy, że relacje, otoczenie, nasze środowisko i że potrzebujemy wody, witamin, minerałów itd., by nasz układ nerwowy działa sprawnie i dobrze. Że potrzebujemy ruchu, świeżego powietrza i pogłębionego spokojnego oddechu, by nasze ciało dobrze wpływało na psychikę i psychika na ciało. I to wszystko się zgadza, ale czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak działa na nas SŁOWO?

”Na początku było Słowo”, to jedne z najsłynniejszych słów od jakich Apostoł Jan zaczyna pierwszy rozdział Ewangelii. To pokazuje nam jak ogromną moc tworzenia mają słowa.

 

Każdego dnia wypowiadamy tysiące słów, które pogłębiają przekonania o nas samych, kształtują, a wręcz warunkują dzieci w ich postrzeganiu siebie i Świata, pozwalają nam nawiązywać bliższe lub dalsze relacje z innymi ludźmi. Słowo w swej kreacji ma moc, dającą niewyobrażalną siłę do Życia, ale słowo potrafi swą mocą i siłą zabić.

 

W czasie jednych z moich warsztatów na Sri Lance, umówiliśmy się z grupą, że robimy jednodniowy eksperyment. Za każde słowo krytyki skierowane do sobie, czy też do drugiej osoby, jak również za każde nacechowane negatywne słowo mówiące np. o pogodzie, polityce czy wszelkich innych aspektach płaciliśmy 1 złoty. W grupie było nas łącznie 12 osób. Tego dnia zwiedzaliśmy buddyjskie świątynie ukryte w jaskiniach w Dambulla, a wieczorem każdy z nas relaksował się masażem w niezwykle magicznym SPA, w samym sercu dżungli, więc można powiedzieć, że powodów do narzekania nie było. Wieczorem podliczyliśmy ile uzbieraliśmy pieniędzy. Łącznie, pomimo, że każdy się pilnował i naprawę dobrze się bawił, wyłapaliśmy 373 negatywne słowa. Tak, łączna kwota to 373 złote. Czyli każdy z nas średnio, wypowiedział około 30 razy coś negatywnego.

 

To doświadczenie pokazuje nam jak intensywnie wykarmiamy się negatywami, a te mają bezpośredni wpływ na nasze emocje i uczucia. Poprzez trudne lub można powiedzieć grubego kalibru słowa, krytykujemy siebie, wysycamy niepewnością, obniżamy swój nastrój oraz trwale obniżamy poczucie własnej wartości.

 

Każdy z nas wielokrotnie raczy lub raczył się słowami, które z miłością i szacunkiem do siebie samego za wiele nie mają – czy mówią wam coś takie słowa? … ale ze mnie idiota, co za kretyn ze mnie, jestem beznadziejny, obżarłem się jak świnia, na mnie nie można liczyć, Świat jest zły, ludzie są okropni, nie ma sprawiedliwości…

 

Bardzo często używamy takich stwierdzeń i słów, automatycznie, nawykowo zupełnie bezwiednie, co niestety nie zmienia faktu, że one działają i mocno nas warunkują. Nasza podświadomość, bierze to za coś w rodzaju komendy, co ważne ona nie zna się na żartach i nawet jeżeli my mówimy coś, niby żartem, jest to traktowane poważnie i do tego dostraja się cała nasza nieświadoma część, a warto pamiętać o tym, że to ona ma przewagę około 90%.

 

Mając świadomość, że SŁOWO ma moc i jest czymś w rodzaju komunii dnia codziennego, może warto poobserwować siebie i wyłapać kilka nawykowych ”chwastów”, by na ich miejsce zasadzić piękne SŁOWO dające siłę. Może zamiast – jestem beznadziejny, powiedzieć jestem wyjątkowy, lub zamiast Świat jest okrutny, powiedzieć Świat jest różnorodny.

Skoro SŁOWO kreuje i tworzy, to znaczy, że my kreujemy i tworzymy wybierając SŁOWO.

 

 Iwona Grzesicka , Psycholog w Podróży

Udostępnij swoim znajomym :)

1 komentarz “Moc słowa- czym karmisz swoje serce i duszę?

  • Elizabeth pisze:

    Słowa mają moc , ale większą uwagę przywiązuje do czynów . Słowem można podbudować , ożywić jak i zabić wewnętrznie. Trzeba znać swoją wartość to pomaga w dużej mierze pozbyć się takich pluskw , które wiecznie krytykują i deprecjonują innych i samych siebie.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *