fbpx

Jak nakarmić swoje oczy? – część pierwsza

Co to właściwie znaczy? Niektórzy mówią, że karmią oczy sztuką, inni pięknymi widokami, a nawet patrzeniem w zieleń ( podobno leczy 😉). Część z Was może pomyślała, że to jasne- należy jeść marchewkę i borówki i oczy będą zdrowe. Temat jest jednak  znacznie szerszy i dlatego chcę go tu przybliżyć.

Powszechnie i w przenośni mówi się, że „jesteś tym co jesz”. Sporo w tym prawdy, zwłaszcza gdy patrzymy z dystansu na zmiany, które zachodzą w ludzkich ciałach, na otyłość czy choroby cywilizacyjne spowodowane sposobem żywienia, w którym zbyt dużo jest cukrów, białka, niezdrowych tłuszczy, żywności przetworzonej i śmieciowego jedzenia.

Oczy, tak jak i każdy inny element ciała do prawidłowej budowy, odbudowy i funkcji wymagają dostarczania odpowiednich składników odżywczych. Te zaś otrzymujemy najczęściej z tego czym karmimy swoje ciała i co z tego zostanie przyswojone. Niewielka ilość substancji odżywczych, np. witamin wytwarzana jest w organizmie człowieka a i do tego potrzeba odpowiednich warunków.  Skoro więc by prawidłowo funkcjonować przyjrzyjmy się temu co dzieje się w jelitach i czego w nich potrzeba, by odżywić ( nie tylko) oczy.

Czemu zainteresowałam się odżywianiem, jelitami, trawieniem skoro jestem okulistą? Pisząc książkę „Przejrzyj Na Oczy, czyli jak żyć, by długo cieszyć się świetnym wzrokiem” doszłam do wniosków, że przyglądając się każdej z opisywanych chorób i sposobom na jej uniknięcie ciągle piszę o tym samym. Stale przewijało się zdrowe odżywiane, pokarmy bogate w antyoksydanty, witaminy A, E, C, D, mikroelementy, cynk, kwasy omega 3, luteinę i zeaksantynę. Wielokrotnie, na podstawie badań wspominałam o zgubnym wpływie przetworzonej żywności i nadmiernej ilości cukru na występowanie chorób oczu, a zwłaszcza schorzeń siatkówki (cukrzycowego  obrzęku plamki, zwyrodnienia siatkówki związanego z wiekiem, zaćmy, jaskry). Naturalnie zainteresowałam się więc tym w jaki sposób sami swoim żywieniem możemy zaszkodzić swojemu zdrowiu już na poziomie przewodu pokarmowego i dlaczego.

Przewód pokarmowy odpowiedzialny jest za trawienie pokarmów, przyswajanie składników odżywczych, utrzymywanie bariery między światem zewnętrznym (pokarm), przyjaznymi bakteriami zamieszkującymi jelita a naszym organizmem a także za usuwanie produktów przemiany materii i toksyn z organizmu. Coraz dobitniej mówi się także o roli układu trawiennego w budowaniu odporności a nawet o tym, że… jelita to drugi mózg. Może więc do tej pory nie docenialiśmy ich roli tak bardzo. Może więc warto zmienić powiedzenie „Przez żołądek do serca” na „Przez żołądek do zdrowia”?

Przyjrzyjmy się więc temu, czy na pewno dbamy o to by prawidłowo się odżywiać, by zapewniać sami sobie równowagę w pracy jelit i przyswajaniu składników pokarmowych. Sami jesteśmy w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie obserwując się dokładnie, swoje reakcje po zjedzeniu posiłków, takie jak przypływ energii lub zmęczenie czy senność, samopoczucie, dolegliwości żołądkowe czy bólowe, ogólny stan zdrowia. Jakkolwiek żyjąc nieuważnie zatraciliśmy zdolność do samoobserwacji to może warto ją odświeżyć i nią się kierować.

Pisząc w skrócie, to co zaburza pracę naszego przewodu pokarmowego to przede wszystkim wszechobecny cukier, uboga w składniki odżywcze a przeładowana tłuszczami dieta, stres, infekcje, narażenie na toksyny (głównie konserwanty i pestycydy w pokarmach), antybiotyki i niesterydowe leki przeciwzapalne. O tym jednak ( i nie tylko o tym) napiszę w drugiej części.

Udostępnij swoim znajomym :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *