fbpx

Instalacja poczucia własnej wartości

Poczucie własnej wartości jest istotną, osobistą miarą funkcjonowania w społeczeństwie.

Nie zliczę godzin, minut, sekund ile zainwestowałam, aby poczuć się pewniej, aby odnaleźć swoją autentyczność w tym, co czynię , czym dysponuję, do czego zmierzam. Nie zliczę również życiowych batów, które uzyskałam na równi z niegdyś przebywającymi ludźmi w niewoli, w swoim cierpieniu, smutku, poczuciu niesprawiedliwości. Na początku to wszystko bardzo bolało , wewnętrzny ból, niespełnienie aspiracji, zamykanie mi różnych drzwi przed nosem doprowadziły mnie do zamknięcia…. w rozwoju duchowym. Ta zamknięta droga otworzyła mi drzwi do mojego wnętrza, mojej duszy, mojej misji życiowej . Każdy kolejny upadek, błędny wybór, sponiewieranie i wszelkiego rodzaju niepowodzenia, bolały co raz mniej, uodporniłam się na wszelkie podłości ludzkie. Już nie bolały złożone wcześniej obietnice, które się nie ziściły. Nie bolało również to , kiedy telefon na który się bardzo czekało nie zadzwonił, albo kiedy zadzwonił zupełnie nie powiązany z tym wyczekiwaniem, np. reklama kolejnej prenumeraty. Im dalej pogłębiały się różne komplikacje życiowe, tym więcej łez zastąpił uśmiech, w końcu głośny , pewny siebie śmiech.

Wydobył się tak szczerze, prawdziwie, zatapiając po drodze coś, co i tak nie  trwało wiecznie. Po dłuższym czasie wyszło na jaw , że wiele sytuacji, które początkowo sprawiły mi ból , wydarzyły się w celu ochrony mojej osoby, były początkowo ukrytą intencją mojego bezpieczeństwa.

 

Nathaniel Branden o poczuciu własne wartości pisze tak:

„ Poczucie własnej wartości, to reputacja, którą wyrabiamy sobie u siebie samych”

Zatem nie musimy nic nikomu udowadniać, prawda sama się obroni.

Moim wyzwaniem okazało się życie w świecie kontroli  bez pigułki, której nie miałam ochoty połykać.  Nie należę do osób technicznych, osobiście zamiast lepiej stosować logikę do systemów czy maszyn, ja wolę tę sama logikę zastosować do interakcji sieci międzyludzkich, do wyjątkowych percepcji społecznych, badając, co sprawia, że ludzie działają.

 

W ustaleniu poziomu poczucia własnej wartości ,potrzebujemy własnej hierarchii wartości, mocnych granic mentalnych i praktycznych. W dzisiejszych czasach osoba, która nie potrafi sprostać obowiązkom, pracuje zbyt wolno, jest pozbawiona energii czy doświadcza załamania, od razu kierowana jest na coaching, terapię antystresową i zmuszona jest  do pozytywnego myślenia. Wystarczy nauczyć się obecności tu i teraz, wystarczy potraktować wszystkie wydarzenia jako cenne lekcje, które musimy odrobić starannie. Bardzo dobrze wychodzi nam samodzielna introspekcja , pochłaniają nas wewnętrzne przeżycia, a sens pochodzi ze świata, w którym żyjemy. Negatywność wydaje się i jest na pewno bardzo budująca, ponieważ uświadamia nam , jak istotne jest to, co znajduje się poza nami samymi.

Dlatego nieadekwatnie będzie wyrażona złość na złą pogodę, kiedy za oknem pada, wieje wiatr, i jedni w tym czasie narzekają na naturę , popijając bezpiecznie cieplutką herbatkę, obserwując tą sytuacje zza okna, a inaczej będzie to odebrane przez osobę, która w tym czasie moknie w górskich okolicach i próbuje złapać taksówkę.

 

Pragniemy być kochani , akceptowani za to kim jesteśmy, a nie za nasza zdolność dopasowywania się. Człowiek odczuwa wysokie poczucie wartości, przynależności oraz więzi w momencie, kiedy nauczy się traktować relacje jako prawdziwe „Ja”.

 

Strach i lęki przed opinią innych , przed możliwością przynależności do danej grupy, akceptacji, może przypominać sytuację, w której  człowiek na pieszo nosi spadochron, ale po otwarciu go płaszczyźnie ziemi, nie uratuje się przed krzywdą, wręcz przeciwnie , wpadnie w jeszcze większą pułapkę.  Zastosowanie pewnych ochronnych aksjomatów, może w pewnych przypadkach przynieść więcej szkody, niż pożytku. Wszystko to wiąże się przed strachem przed innymi, a już nie ma nic gorszego, kiedy ten przerzuci się na nas samych.  Własna niemoc jest na równi niebezpieczna z cudzą przemocą!

 

 

W trakcie odkrywania swego wnętrza, w drodze do akceptacji swoich wad i zalet, uczynkiem bezwarunkowej miłości stała się troska, pomoc i kontakt z innymi. Postawiłam na uprzejmość, hojność, współpracę, a nie konkurencję. Empatia od zawsze przychodziła mi w sposób naturalny. Moje serce i umysł w jednej kwestii są bardzo zgodne, otóż rezonują z emocjami innych ludzi.

Moim zadaniem, misją jest zrozumienie siebie i innych. Posiadłam głęboki wgląd w ludzka naturę, wykorzystuję te spostrzeżenia , aby mieć dobry  wpływ na innych ludzi. Stałam się wrażliwa na uczucia innych osób, a otoczenie popycham w pozytywnym kierunku. Każdego dnia stwarzam lepszy świat, nie akceptuję niewłaściwego postępowania, to stało się moją motywacją, której potrzebują inni, walczę z niesprawiedliwością. Jednak nie traktuję tej umiejętności jako nieomylnej kontroli, co mojego toku myślenia. Kieruję się zasadami , nie praktycznością. Nie wdrażam w życie pragmatycznych planów, lecz te , które są oparte na pasji. Ignoruję pewne zadania rzecz wielkich marzeń i pomysły. Dostrzegam magiczne piękno tam, gdzie inni dostrzegają codzienność. To moja twórcza ekspresja.

 

Naszym przeciwnikiem do walki o siebie, o swoje wartości będzie głównie opieranie się na porównaniach, a za tym stoi drugi człowiek. Jeśli żyjemy w poczuciu beznadziejności, nie wiemy kim jesteśmy, to co dopiero zbadanie kim się stać. Porównujemy się do innych; ktoś może mieć wysokie wykształcenie , ale być próżny i działać bez skrupułów, ty możesz tego wykształcenia nie mieć, ale między czasie stworzysz nowego człowieka, i wychowasz na wartościową osobę, możesz nie sugerować się i nie działać z próżnością, bo to tobie ludzie zaufają i powierzą mnóstwo spraw do analizy. Możesz stworzyć  swoją wizytówkę bez względu na kolor skóry, wyznania, stanu zdrowia, wykształcenia i wszystkich walorów fizycznych.

 

Porównania, to najpotężniejsza przeciwność w drodze do samorozwoju. Wyobraź sobie, że dwie matki porównują swoje noworodki pod względem wagi i długości ciała , tuż po narodzinach- infantylne . Każdy z nas jest inny i nie kwestie walorów fizycznych powinny być miernikiem i wyznacznikiem naszej renomy. Wysokie poczucie wartości , a próżność to zasadnicza różnica, kiedy wypracujemy swoje intencje, cechy, zasady współgrania, które są współistotne z nami , nie będziemy zazdrośni, będziemy kibicować innym, gratulować, będziemy świętować z innymi i cieszyć się. Będziemy posiadać umiejętności, gdzie nie rządzi nami ego, i przebiegły często altruizm. Człowiek z kolei próżny będzie stale podkreślał, jak świetny jest w każdej dziedzinie, będzie wyśmiewał ludzi ciepłych i pomocnych , będzie kształcił swoje zimne wartości do zamrażania uczuć i chłód przeniesie na innych, jak myślisz co zwycięży? Zimna próżność? Czy twoje wieloletnie wypracowane wartości? Kiedy czuję chłód , po prostu cieplej się ubieram i silę ciepłym napojem -pomaga, dla kogoś , kto preferuje zimne obywanie się z innymi to ciepło może być zabójcze, ponieważ taka osoba nie zaznała miłości, i trzeba uczyć jej wszystkiego od podstaw , jak małe dziecko. Dlatego mówi się , że rozwój bywa bolesny, bo nagle odkrywamy eurekę, dziwiąc się, że tak można.

 

Do owej próżności, przytoczę jeszcze ciekawy cytat, nie mogę się obejść bez tej wartości, otóż Tomasz Chalko pisze, iż „ Ktokolwiek posiadł całą wiedzę, a brak mu wnętrza- nie posiadł niczego” Tak jest w przypadku nadęcia się, próżności, manifestowania swojej wyższości, która bezapelacyjnie nie ma nic wspólnego z poczuciem własnej wartości i wysoką samooceną.

 

Przed przystąpieniem do odbudowy swojej wartości, poszukiwania naszego nieoszlifowanego diamentu:

Warto przyjrzeć się sobie, przeanalizować swoje ego, wychować je najlepiej, jak potrafimy.

Pokazać mu piękno swego intelektu, pokazać mu potencjał, jaki w nas drzemie, rozbudzić się krokiem dostosowanym do własnych możliwości. Przekonaj się do rozwoju, pokaż mu wszystkie warianty, naucz się dokonywać świadomego wyboru.

Nasze wartości, będą stale poddawane próbie zniszczeniu, opowiedzeniem się za czymś często granicząc na ścieżce amoralnej, Strach jest rezultatem ograniczenia, które sami akceptujemy.

Jesteś samodzielnym intelektem z nieograniczonym potencjałem rozwoju!

W końcowym odniesieniu się, do tych przeciwności, z którymi przychodzi nam zmierzać się w trakcie życia, w porównaniach i manifestacjach przez społeczeństwo,  Fiodor Dostojewski kwestionuje:

 

„ Nie potrafiłem stać się nie tylko człowiekiem złym, ale zgoła żadnym: Ani złym , ani dobrym, ani łotrem, ani uczciwym, ani bohaterem, ani nędznym robakiem. Teraz zaś dokonuję żywota w swoim kącie, drażniąc siebie gorzką i na nic nieprzydatną pociechę , że człowiek rozumny po prostu nie może  na serio kimś się stać, kimś staje się jedynie głupiec”

 

Nawet będąc pomiędzy tym , a tym , możemy żyć szczęśliwie nie opowiadając się za ideałem, ponieważ pod nim kryje się wiele sprzeczności, ale możemy być właśnie tacy, jacy jesteśmy z wadami, zaletami . To instalacja własnej asertywności.

 

Elizabeth Maziakowska, Okiem Kobiety Myślącej

Udostępnij swoim znajomym :)

2 komentarzy “Instalacja poczucia własnej wartości

  • Bardzo trafne spostrzeżenia. Jeżeli tworzymy wartość sami dla siebie nic nie jest w stanie nas pokonać. Żyjemy szczęśliwie i w zgodzie ze sobą. Nikt nie jest w stanie podważyć naszej wartości. Wtedy naprawdę doceniamy życie i się nim cieszymy.

    • Elizabeth pisze:

      Dziękuję za komentarz , taka instalacja to ciężka praca , nie wystarczy porządne przyłącze , ale trzeba nauczyć się tego schematu działania i właśnie nie dopuścić ,żeby żadna istota ludzka czy anonim zepsuli taką instalację , niech zatem ewoluuje i pamiętać już tylko o konfiguracji ❤️

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *