fbpx

GRILLOWA… NIE czy TAK ?

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty. Wszystko się zieleni, dzień jest coraz dłuższy a późnym popołudnie zachęca do rozpalania grilla, na którego można wrzucić swoją kolację. Właśnie rozpoczął się sezon na grillowanie. Taka kolacja na świeżym powietrzu to wspaniały sposób na spędzenie miło czasu z rodziną i znajomymi. No właśnie, ale czy ta forma spędzania czasu służy naszemu zdrowiu czy stwarza „zagrożenie” i trzeba jej się wystrzegać?

Najczęściej na grillu pojawiają się: mięso, ryby, sery i warzywa. Pytanie, które nasuwa się na myśl to takie, czy serwowane w takiej formie produkty są dla nas bezpieczne?
Hmmm… musicie zdać sobie sprawę z paru kwestii. Najczęstszą wątpliwość budzi to, czy związki osiadające na tego typu przekąskach w wyniku spalania w ogniu tłuszczu nie są szkodliwe (rakotwórcze) dla Waszego organizmu. Prowadzone są badania na ten temat i wciąż nie są to do końca potwierdzone hipotezy, jednak naukowcy ich nie odrzucają. Regularne spożywanie mocno wysmażonego mięsa, przyrządzonego w bardzo wysokiej temperaturze, zwiększa ryzyko nowotworów. Zatem jedzenie „od czasu do czasu” przyrządzonej w ten sposób kolacji nie wyrządzi nic złego. W dodatku okazuje się, że wcześniejsze marynowanie dań przynosi korzyści, bowiem na powierzchni mięsa lub ryb, tworzy się ochronna powłoka, dzięki której dochodzi do zmniejszenia wytwarzania szkodliwych związków. Nie kupujcie jednak sklepowych produktów zamarynowanych, mogą one mieć nieodpowiedni skład, lepiej zrobić to samemu i wiedzieć co się je i z czym.

Ważne jest to, na czym Wasze smakołyki będą się przyrządzać. Zwróćcie uwagę na rodzaj podkładki, węgla i tacek. Dobierzcie te najlepszej jakości. Rozpalajcie grilla metodami tradycyjnymi i poczekajcie ze smażeniem nim czarny węgiel stanie się szary. Nie wrzucajcie do ognia kolorowego papieru, iglastych gałęzi i już nie wspomnę o innych materiałach, nawet po zjedzeniu kolacji. Grillowanie na czystym ruszcie jest bardzo ważne. Pamiętajcie, że za każdym razem należy go czyścić, gdyż osadzają się na nim szkodliwe związki, które mogą przejść do Waszych potraw. Można wprowadzić zasadę „ja przygotowuję, ty sprzątasz” lub odwrotnie.

Kolejną kwestią jest wybór tego, co tak naprawdę macie ochotę zjeść na grillu. To co wydawałoby się najsmaczniejsze jak czerwone mięso, boczek, kiełbasa nie zawsze jest zdrowe dla Was. Szczególnie jak macie problemy kardiologiczne, z układem krążenia lub układem pokarmowym. Wybierajcie produkty najlepszej jakości i jeżeli jest konieczność to proponowałabym ograniczyć się do chudego mięsa (drób, ryby).

Bez wątpienia grill kojarzony jest z dodatkami takimi jak: sosy, ketchupy, majonezy, musztardy itd. Ich skład bardzo łatwo odczytać więc zwracajcie na to uwagę. Tego typu produkty mocno podnoszą kaloryczność potraw i bywają przetworzone. Wiele osób zastanawia się czy grillowanie podnosi cholesterol. Samo grillowanie – nie, bowiem możecie zjeść z niego całkiem fajne (chude produkt), a czasami to na nawet lepiej jest zjeść grillowane skrzydełka grillowane niż smażone na głębokim tłuszczu. Jednak te wszystkie dodatki, które towarzyszą grillowaniu – tak, unikajcie ich.

Jak to mówią „wszystko jest dla ludzi” i ja się z tym zgodzę, ale rozsądek powinien być na pierwszym miejscu. Potem może być żołądek 😉. Jeżeli mądrze podchodzicie do kwestii grillowania to nie grozi Wam utrata zdrowia. Zachęcam do zastąpienia wszelkiego rodzaju sosów sklepowych sosami domowymi. Doskonale podkreślą smak Waszych potraw np. tzatziki, które ograniczają się do jogurtu greckiego, zielonego ogórka, czosnku i świeżych ziół (wypróbujcie także z rzodkiewką). Zamiast  kalorycznego piwka można skusić się na kieliszek wina, odpowiednio dobrane również akcentuje smak dań. W miejsce słodkich, sklepowych napojów świetnie sprawdzi się orzeźwiająca lemoniada przygotowana z kilku cytryn, limonek, paru listków mięty, łyżki miodu, z minimalnym dodatkiem kurkumy i kardamonu. W zastępstwie kilku kromek chleba zjedzonych tak chętnie z kiełbasą można pokusić się np. o świeżą sałatkę grecką. Warzyw wciąż zjadamy za mało, więc grill to świetna okazja aby zagościły one na Naszych talerzach. Zresztą nie ma jak grillowana kukurydza, cukinia, bakłażan, papryka – są one doskonałą alternatywą dla ciężkich serów. Polecam korzystać z sezonowych warzyw, które mają pełno witamin. Są one dojrzałe i znacznie smaczniejsze od towaru, który musi dojrzewać w trakcie transportu. I na koniec jeszcze jedna rada, po sycącym grillowaniu warto wybrać się całą ekipą na spacer ;).

Kto się zrobił głodny? Ja bez wątpienia! Samo pisanie o grillowaniu powoduje, że nie mogę się grillowania z przyjaciółmi doczekać! Wszystkim Wam życzę samych pyszności przygotowanych na świeżym powietrzu w towarzystwie bliskich osób i wiosny nie tylko za oknem, ale i w sercach.

 

„Drzewa nie obawiają się oddawać swych liści jesienią z lęku, że mogą na wiosnę nie wrócić”.

Ben Sweetland

 

Justyna Cieślica, Dobry Dietetyk

Udostępnij swoim znajomym :)

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *