fbpx

Dojrzewanie do wartości

Myślę, że każdy jest dziwny. Powinniśmy wszyscy celebrować naszą indywidualność i nie wstydzić się jej.
                        JOHNNY DEPP

W pośpiechu codziennego życia i domagających się uwagi spraw nie zastanawiamy się nad tym zbyt często. Są wśród nas ludzie, którzy chyba nigdy nie zadali sobie tego pytania i nie przebrnęli przez trud uzyskania odpowiedzi. Pytania o wartości jakimi kierujesz się w życiu, o to co tak naprawdę jest ważne. I nie chodzi tu o sztampową i mało znaczącą, jeśli nie potwierdzoną własnym życiem, odpowiedź, że przecież ważne są zdrowie i rodzina.

Pokaż mi jak żyjesz, jaki jest twój dzień i twój tydzień, a powiem ci jakie są twoje wartości”-

tak usłyszałam kiedyś i wiem, że to kwintesencja tego –  co w istocie jest ważne, znaczące w obliczu codziennych wyborów, ale i czekających nas wyzwań. To nasze życie świadczy o wyznawanych wartościach i odwrotnie. To one układają nam nasze życie, decydują o tym ile czasu poświęcimy na pracę. a ile na życie rodzinne ( jeśli deklarowaną wartością jest rodzina), ile czasu na rozwój, a ile na odpoczynek. To one wreszcie decydują jak będziemy traktować swoich przyjaciół, ale i tych nam obcych a nawet nielubianych ludzi, a nawet o tym co nałożymy na talerz w czasie obiadu, czy wypijemy kolejną, piątą już kawę w ciągu dnia i czy odważymy się powiedzieć „nie”, gdy tak czujemy. 

Spójność między wyznawanymi wartościami a tym co prezentujemy światu i w świecie daje ogromną satysfakcję i spokój w sercu. Myślę więc, że warto na chwilę zatrzymać się i przemyśleć swój własny, unikalny kanon wartości.

Nie jest łatwo zdefiniować wartość. Przyjmijmy na potrzeby tego wywodu tę według M. Łobockiego „to wszystko, co uchodzi za ważne i cenne dla jednostki i społeczeństwa oraz jest godne pożądania, co łączy się z pozytywnymi przeżyciami i stanowi jednocześnie cel dążeń ludzkich”. Jak dla mnie, sporo w tej definicji chęci, aspiracji do uzyskania wartości w życiu, poczucia sensu swoich działań, wyznawanych idei i postaw.

System wartości został pogrupowany na różny sposób, od tych konkretnych, jednostkowych do ogólnych. Mamy wiec wg Danuty Dobrowolskiej:

  • wartości życia codziennego, takie jak: praca zawodowa, życie rodzinne, wykształcenie, rozrywki, stan posiadania;
  • szczegółowe elementy dla każdej z wymienionych dziedzin życia, np. rodzaj wykonywanych czynności zawodowych, zdrowie dzieci, mieszkanie, samochód itp.;
  • wartości abstrakcyjne, jak: prestiż, sława, dobrobyt, moralność, postęp itp.

Źródeł wartości wg Miltona Rokeacha (wybitnego amerykańskiego psychologa, polskiego pochodzenia, urodzonego w Hrubieszowie) można poszukiwać zarówno w samym człowieku, w jego osobowości, jak również w społeczeństwie i jego wpływie na jednostkę przez kulturę. Same zaś  wartości dzielą się na te ostateczne, najważniejsze, obejmujące cele ludzkiego życia ( np. pasjonujące życie, wewnętrzna harmonia, zbawienie oraz wartości społeczne, np. pokój na świecie, równość ) oraz te instrumentalne (podstawowe), które dotyczą sposobów postępowania ( miłość, uczciwość, uprzejmość, umiejętność przebaczania, twórcza wyobraźnia, zdolności, ambicja).

Wartości stanowią podstawowy i najważniejszy bodziec dla ludzkiego działania,

– są podstawą norm i zasad jakimi kierujemy się w życiu, tego jakie podejmujemy decyzje a jednocześnie wzbudzają emocje. Ogólnie o wartościach można więc powiedzieć, że są to:

1. Rzeczy i sprawy ważne, cenne, pożądane

2. Życiowe drogowskazy, mapy, kompas

3. Standardy naszych myśli, postaw i zachowań, które mówią o tym, kim jesteśmy, jak żyjemy i jak traktujemy innych ludzi

4. Kryteria naszych ocen, decyzji i wyborów

Wartości mają bezpośrednie przełożenie na naszą motywację. Jeśli czujemy, że działamy, pracujemy, wybieramy zgodnie z naszymi najgłębszymi wartościami będziemy działać chętnie, z energią i entuzjazmem, bez zbędnej zwłoki. Jeśli natomiast przyjdzie nam wykonywać pracę czy poddawać się działaniom niezgodnym z naszym systemem wartości, będziemy żyć według czyjegoś a nie swojego planu, to nie będziemy w stanie nie tylko odczuwać satysfakcji i przyjemności ale także narastająca frustracja i niezadowolenie z zaistniałej niespójności sprawią, że zakotwiczy się w nas poczucie bezsensu życia. Czas zadać sobie pytanie o własny system wartości, przyjrzeć się im z uwagą, nadać im ważność. Zachęcam, by zrobić to teraz! , a w tym celu można skorzystać z tabeli wartości np.

https://bit.ly/3ifzY96

– a następnie wykreślić te najmniej z nami współgrające, i kolejne z nich, aż zostanie wybrana dziesiątka tych nam najbliższych, tych naszych, tych które nie tylko chcemy by były naszymi wartościami, ale którym codziennie w swoim życiunadajemy ważność.

Do wartości trzeba czasem dojrzeć, nie tylko zdefiniować je, nie tylko nadać im znaczenie w codziennym życiu i wyborach. Dojrzewanie do wartości jest procesem, czasem bowiem zwiedzie nas na manowce, czasem wybory okażą się nie trafione, czasem sprawdzamy coś z zaciekawieniem by w końcu powiedzieć temu nie. Życie w świecie własnych wymaga niezwykłej odwagi, asertywności i przekonania, że są one naprawdę nasze.

Niestety ale nie wiem jaki jest Twój unikalny system wartości. Czy wśród tych wybranych jest zdrowie? A może odpowiedzialność? Bazując jednak na własnych obserwacjach szerokiego grona pacjentów chcę poddać Ci pod refleksję pewną myśl.

Zdrowie jest jedną z tych życzeniowych wartości, które wymieniamy przy każdej okazji: obyśmy tylko zdrowi byli, życzę ci zdrowia; zdrowia i szczęścia. Życzeniowość zaś sprawia, że nie zauważamy w aspekcie zdrowia własnej sprawczości, nie przyjmujemy za nie odpowiedzialności.

A prawda jest taka, że zdrowie to dar, który warto i trzeba pielęgnować, to zasób dany nam przy urodzeniu ( w jakiejkolwiek formie byśmy się urodzili), który jeśli tylko działamy zgodnie z tym co nazwałabym „właściwą instrukcją obsługi”, to będzie nam służyć przez lata. Nie ma jednolitej właściwej wszystkim instrukcji obsługi, bo każdy z nas jest inny, każdy potrzebuje dla swojego dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego, czegoś innego.

Obserwując jednak siebie wnikliwie, a także być może korzystając z pomocy kogoś zaufanego: lekarza, dietetyczki, psychologa, konsultanta ajurwedy jesteśmy w stanie wybrać taki sposób życia, który naszemu zdrowiu i dobrej kondycji będzie służył, a często przyniesie również radość.

Czytałam ostatnio tekst o 60-latce, która celebrowała swoje urodziny na plaży, wraz z kilkanaście lat młodszym mężem, uśmiechnięta, zdrowa, szczupła, piękna, młoda ciałem i duchem, pełna energii i zupełnie niedbająca o to, co powiedzą inni. A wiesz dlaczego? Ta  kobieta wybrała życie w jak najlepszej kondycji, niepozwoliła sflaczeć ani swoim mięśniom, ani swoim myślom. Taka jest właśnie jej unikalna „instrukcja obsługi” i jej unikalny kanon wartości.

dr n. med Agata Plech, Przejrzyj Na Oczy

Udostępnij swoim znajomym :)

3 komentarzy “Dojrzewanie do wartości

  • Temat wartości powinien być priorytetem dla każdego człowieka, ale sama od dłuższego czasu zastanawiam się jak być prawdziwie „sobą” w świecie, w którym już od wczesnych lat życia jesteśmy uczeni wcale nie jak odkrywać i rozwijać własną indywidualność, ale jak się dostosować, dopasować, podporządkować, żeby… zyskać uwagę i akceptację otoczenia. Żyjemy przecież wśród ludzi, którzy wywierają na nas ogromny wpływ, mają względem nas rozmaite oczekiwania i wyobrażenia oraz kształtują bądź osłabiają nasze poczucie własnej wartości. Począwszy od rodziny, przez system edukacji aż po pracę zawodową jesteśmy wystawiani na nieustanne oceny i uczymy się współpracować, co często wymaga rezygnacji z własnych wartości w mniejszym lub większym zakresie. Tak wielką wagę przywiązuje się obecnie do bycia autentycznym i szczerym, ale kiedy przyglądam się ludziom, to dostrzegam jak w rzeczywistości trudno jest zachować spójność myśli, przekonań i pragnień z tym, co prezentujemy światu na zewnątrz. Wymaga to po pierwsze samoakceptacji i wiary w to, że urodziliśmy się wartościowymi osobami, niezależnie od okoliczności, a po drugie dojrzałości i uważności, dzięki którym zdobywamy większą niż przeciętnie pojmowana świadomość. Myślę, że nie jest to tak powszechne zjawisko jak jest ono przedstawiane czy tym bardziej promowane, zwłaszcza w mediach społecznościowych… Czasem wiele lat musimy poświęcić i popełnić wiele błędów, zanim zrozumiemy, które wartości są naprawdę bliskie naszemu sercu, a które zostały przez nas zinternalizowane w procesie wychowania czy kształcenia. Często, zwłaszcza na początku, nie mamy żadnych drogowskazów, żadnego „wewnętrznego kompasu”, który naprowadziłby nas na właściwą drogę i nawet nie wiemy gdzie go szukać. Raczej później niż wcześniej zaczynamy zadawać sobie pytania o sens naszego życia, jak je chcemy właściwie przeżyć, co chcemy osiągnąć i co po sobie zostawić, wreszcie jakimi osobami byliśmy zanim ktoś inny przekonał nas, jacy powinniśmy być… Odnalezienie własnej drogi i to takiej, po której nie będziemy szli sami, jest nieraz długą podróżą, podczas której będą pojawiały się wątpliwości i zmiany kierunku, ale zgadzam się w pełni, że kiedy już się na niej znajdziemy, to odzyskamy spokój i będziemy mogli w najlepszy dla siebie, niepowtarzalny sposób wykorzystać ten dar, którym jest… życie. Czasem niestety łatwo o tym zapomnieć.

    • Dziękuję za ten komentarz. Zastanowiło mnie czy naprawdę w kwestii wartości musimy pokonać aż tak wiele pomyłek i błędów, by się czegoś nauczyć. Ogromną rolę odgrywa tu wychowanie, to czoś czym nasiąkamy w domu i co sprawia, że świat wartości potrafi równiez być piękny. Wiem, to nie jest reguła. Chcę tylko zaznaczyć, że i tak bywa.
      Proces odkrywania wartości – tych swoich, najważniejszych, najcenniejszych jest jednak najbardziej wartościowy.

      • Oczywiście, ma Pani rację, w idealnych warunkach to rodzice czy opiekunowie „przekazują” dziecku fundamentalne wartości, którymi powinno się kierować, pozwalając mu jednocześnie odkryć i zdefiniować jego własny, indywidualny system wartości. Na pewno jest wiele takich rodzin. Z drugiej strony bardzo trudno jest dzielić się czymś, czego się samemu nie otrzymało, więc jeżeli ktoś nie miał szczęścia wychować się w środowisku, które sprzyja ogólnemu rozwojowi psychicznemu i fizycznemu ani w odpowiednim czasie nie spotkał na swojej drodze kogoś, kto stworzyłby mu ku temu odpowiednie warunki bądź pomógłby odnaleźć właściwą drogę, to często taka osoba w dorosłym życiu nieświadomie powiela złe wzorce, które przenosi z kolei na swoje dzieci… Dlatego tak ważne jest edukowanie i poszerzanie świadomości w tej kwestii. Taką rolę mogłaby spełniać częściowo np. szkoła, gdyby wprowadzono chociażby podstawy psychologii do programu nauczania. Wiadomo jednak, że nic nie jest w stanie zastąpić miłości i zaangażowania rodziców w proces wychowania, więc bez wątpienia najlepsza sytuacja występuje wtedy, gdy to oni dają dzieciom piękne i solidne „korzenie” na całe życie, dzięki którym mogą rozkwitnąć na swój własny, wyjątkowy sposób… Przeczytałam ostatnio jeden inspirujący fragment w książce „Biegnąca z wilkami” Clarissy P. Estés: „(…) jeśli niepowtarzalna, duchowa wrażliwość jednostki, która zarazem tworzy jej instynktowną i duchową tożsamość, znajdzie się w otoczeniu rozumiejącym i akceptującym, to człowiek czuje niezwykły przypływ sił życiowych. Odnalezienie własnej psychicznej rodziny daje człowiekowi siłę witalną i poczucie przynależności.”. Trzeba zatem trwać i wciąż szukać, jeżeli takiej rodziny komuś zabrakło. Powinniśmy szukać i otaczać się ludźmi, którzy wyznają analogiczne bądź takie same jak nasze wartości, żeby wspierać się nawzajem w ich spełnianiu. Pozdrawiam serdecznie.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *