fbpx

A wszystkiemu winna wizytówka.

Jesteś najlepszą wersją samego siebie”!

Jestem zakochana w tych słowach. Od długiego czasu towarzyszą mi one każdego dnia. Kiedy mówię te słowa sama do siebie, czy to jadąc autem, czy też w czasie kiedy przesiaduję kolejne godziny na lotniskach podczas moich podróży, czy też po prostu krzątając się w kuchni podczas gotowania, czuję jak melodia tych słów, ich subtelna i delikatna wibracja, porusza moje emocje, otula mnie spokojem i wypełnia moją przestrzeń siłą.

Dlatego gdy okazało się, że potrzebuję nową wizytówkę informującą o moich usługach jako psychologa i terapeuty rozwoju osobistego, oczywistym było dla mnie, że moje ukochane motto ”Jesteś najlepszą wersją samego siebie”, będzie na niej powiewać niczym majestatyczna flaga Indii w centrum Delhi (…).

Przed ostatecznym udostępnieniem wizytówki, postanowiłam zrobić małe rozeznanie i wysłałam ją do grona zaprzyjaźnionych osób, aby poznać ich zdanie i ich sugestie. Po kilku godzinach od rozesłania owej wizytówki zaczęły napływać pierwsze wiadomości zwrotne. Były i takie które mówiły, że wszystko jest ok, była jedna z sugestią co do użytego koloru, inne odnosiły się do rodzaju czcionki itd. Ale pojawiły się również takie, które szczególnie zwróciły moją uwagę i to o nich teraz chcę opowiedzieć.

Pierwsza z nich była od M.

  • Iwonko jeżeli mogę Ci coś zasugerować, to może zamiast słowa JESTEŚ, zastanów się nad użyciem słowa BĄDŹ … pozdrawiam, całuję M. Pomyślałam, eeejjjj M. nie mogę tego zrobić, ponieważ to zabierze cały sens i głębię tych słów, zatraci się cały przekaz i zniknie jego siła.

W ciągu kilku godzin na moim telefonie pojawiały się kolejne wiadomości o podobnej treści:

  • Iwona zastanów się może warto napisać – ZOSTAŃ najlepszą wersją samego siebie(…)
  • (…) uważam, że powinnaś napisać – SPRÓBUJ być najlepszą wersją samego siebie,
  • jeszcze inna osoba napisała –może lepiej było by, jesteś STWORZONY do bycia najlepszą wersją samego siebie

Prawdę mówiąc spodziewałam się uwag co do koloru, rodzaju czcionki czy układu graficznego wizytówki,ale nawet na chwilę nie myślałam o tym, że to słowa ”Jesteś najlepszą wersją samego siebie” wywołają tak dużo emocji. 

Czytałam te wiadomości w kółko i kółko, w zasadzie odtwarzałam je jak na płycie winylowej nie dowierzając w to co czytam. Uświadomiłam sobie jak bardzo trudno jest nam przyjąć niby tak proste słowa, niby tak prostą prawdę o nas samych i tym samym zobaczyłam jak daleko jesteśmy od siebie samych.

Zrozumiałam jak mocno każdego dnia wykarmiamy siebie poczuciem braku, ciągłą krytyką, surową i ostrą oceną, w efekcie przekonując siebie, że – ”NIE jesteś najlepszą wersją samego siebie”. Jeszcze nie teraz, jeszcze nie w tym momencie, może już za chwilę będziesz, może już za momencik, ale jeszcze nie jesteś!!!  To bardzo smutne i przygnębiające, że w taki oto sposób sami, trochę na własne życzenie, tworzymy nasz własny Świat wypełnionym bólem, ciągłymi tęsknotami i frustracją.

Kiedy się rodzimy jesteśmy najpiękniejszym darem dla Świata, czystą esencją miłości, talentów i możliwości. Niezwykła, niepowtarzalna osoba, jedyna taka na Ziemi. Nie ma drugiej takiej, nawet linie papilarne mówią o tym, że drugiej takiej nie ma na całej kuli ziemskiej.

Z czasem jednak opuszczamy naszą wyjątkowość i oryginalność  i zaczynamy dążyć do sztucznych wzorców, ideałów, łykamy jak cukierki obce prawdy uznając je za jedyne i najwłaściwsze i coraz to bardziej zdradzamy siebie. Święcie wierzymy, że nie jesteśmy wystarczająco mądrzy, inteligentni, kreatywni, że nie jesteśmy wystarczająco piękni, seksowni, że nie jesteśmy wystarczająco bogaci, pomysłowi itd. Pojawiają się całe zastępy wręcz armie argumentów przekonujące nas, że zawsze czegoś nam brakuje, że zawsze jesteśmy niewystarczający.

A może wato było by się zatrzymać, pomyśleć, poczuć?

W obecnym czasie już coraz to większymi krokami zbliża się do nas niezwykły czas świąt. W te szczególne świąteczne dni wszyscy będziemy przyjmować ”Światło Miłości z Nieba”. I właśnie w związku z tym niezwykłym czasem, życzę nam wszystkim, abyśmy rozkochali się w SOBIE SAMYCH. Abyśmy całym sercem i ciałem poczuli, że ”Jestem najlepszą wersją samego siebie” i abyśmy w pełni z miłością, szacunkiem i radością przyjęli SIEBIE. 

P.S …na mojej wizytówce pięknie widnieje ”Jesteś najlepszą wersją samego siebie” 🙂

Iwona Grzesicka, Psycholog w Podróży

Udostępnij swoim znajomym :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *