Włóż do koszyka dobrą zmianę!

Dziś trochę o ekologii… Nie będzie to wpis merytoryczny, ale bardzo subiektywny. Może taki jest potrzebny, żeby coś się  zmieniło, bo wiedzieć, a poczuć to dwie różne sprawy. Sądzę, że to drugie ma większy wpływ na realną zmianę!

Nie będzie to również  do końca o zdrowiu… choć może jednak, bo zdrowie jest sprzężone z tym, co dzieje się wokół nas! A patogeny zmieniają się wraz ze zmianami w środowisku i robią to znacznie szybciej niż my ewolucyjnie się do nich przystosujemy. Owady przenoszące choroby, na które nie jesteśmy uodpornieni również przemieszczają się szybciej, niż jesteśmy w stanie nadążyć. A poza tym… oglądając filmy science-fiction sprzed 20 lat tylko wizjonerzy mogli uwierzyć, że to wszystko, co w nich jest pokazane, może nastąpić! I stało się. Ileż mamy teraz obrazów, które mówią o tym, jak zmieni się ziemia i co spotyka “nieprzygotowanych” na to ludzi. Nieprzygotowanych, ale jednak alarmowanych! Może warto posłuchać wizjonerów…

Nie jestem ekofreakiem…

nie wiem, czy nawet mogłabym nazwać siebie proeko. Działam dość intuicyjnie i czasem impulsywnie, na zasadzie – zobaczyłam program o tym,  w jakich warunkach żyją kury hodowlane i zaczęłam kupować jajka od “szczęśliwej” kurki, ale nie sprawdziłam, czy te kurki na pewno są szczęśliwe. Ochota na wieprzowinę, którą ograniczyłam dla zdrowia, doszczętnie mi minęła, kiedy zobaczyłam, jak hoduje się świnie. W pewnym momencie zaczęłam sortować śmieci. Zawsze pilnuję, żeby nie pozostawiać ich po sobie w naturze. Przyznaję, że choć docierają do mnie zdjęcia plaż pełnych plastiku, czy żółwi pływających wśród butelek i odpadów, które chwytają za serce i budzą złość, trudno to odczuć tak dogłębnie, bo są to “tylko” obrazy. Mam marzenie, żeby polecieć w kosmos i choć zachwycają mnie zdjęcia, filmy 3D z przestrzenii kosmicznej, to nijak ma się to do tego, co poczułabym, wzbijając się ponad atmosferę ziemi, oglądając ją na własne oczy. Tak samo mam z wpływem człowieka na środowisko, bo trudno to odczuć tak na własnej skórze. Możne nawet nie jestem świadoma szkód, które wpływają na mnie w Polsce. Szkoła, praca, dom, dzień za dniem biegnie i trudno o głębszą refleksję. Oglądam jednak tych, którzy w pozytywny sposób pokazują, jak żyć bardziej w zgodzie z naturą, cenię ludzi chodzących do sklepu z własnymi opakowaniami. Widząc zaś Gretę, myślę, że dla niej akurat ekologicznie byłoby chodzić do szkoły i rozwijać bez blasku fleszy i pokarmu serwowanego przez dorosłych w postaci nienawiści. Nie wiązałam z tym wszystkim jednak większych uczyć, dlatego myślę, że nie mogłam nazwać siebie proeko. Bo dla mnie oznacza to coś więcej niż obliczone na przetrwanie podporządkowanie się ekologicznym schematom. Dla mnie proeko to raczej poczucie wdzięczności i miłości względem Ziemi i spojrzenia na to, jak żyję i chęć realnej zmiany swoich nawyków, które jej szkodzą, a tym samym… może nie mi, ale moim dzieciom i wnukom, o prawnukach nie wspominając.

Ale ostatnio coś się zmieniło.

Poczułam to. Wróciłam ze sklepu, z jajkami od zadowolonych z życia, wolnych kurek, z wędliną bez konserwantów, jogurtem i mięsem BIO itp, itd… i nagle dotarło do mnie – ile ja wzięłam ze sobą plastiku do domu! Plastiku, z którym nie mogę zrobić nic więcej niż wyrzucić! Plastiku, który jest zbędny, który mogłabym faktycznie zastąpić wielorazowym opakowaniem. Od pewnego czasu częściej pamiętam o tym, żeby idąc do sklepu pofatygować się i wyjąć z bagażnika torbę wielorazowego użytku, a nie tylko wozić ją tam dla ucieszenia sumienia. Teraz chyba włożę tam jeszcze kilka pustych pudełek. 

Ekofreaków będę słuchała tak długo, jak będą możliwym do podążania przykładem, będą pozytywnie zarażali do życia z miłością względem ziemi. Nie zgadzam się na nienawiść w mówieniu o tym, co jest dobre, czy lepsze. Nie chcę krzyczeć o dobrych zmianach, ale może warto uronić wewnętrzną łzę, która zmieni kilka małych, drobnych życiowych wyborów. W końcu wielki ocean składa się z małych kropli.

KUP WYJĄTKOWĄ KSIĄŻKĘ POD CHOINKĘ
i pomóż spełnić się życzeniom zdrowia!

Udostępnij! Powiedz znajomym, że to ważne!

You may also like...