Problemy z tao, rozważania nad płynącą wodą.

O co chodzi z tym tao? Czy naprawdę by opisać, uporządkować relacje światem musimy posługiwać się takim obcobrzmiącym słowem, które mało kto rozumie, a na pewno każdy interpretuje nieco inaczej? Czy nie wystarczy nazwać bardziej swojsko? Czy jest nam tao w czymkolwiek potrzebne?

To może najpierw zasieję jeszcze większy zamęt pisząc, że według chrześcijańskiego ( sic!) autora S.C Lewisa to

Bóg stworzył tao i w pełni ujawnił je przez osobę Jezusa Chrystusa

a tao jest wyrazem uniwersalnej etyki leżącej u podstaw każdej religii i filozofii. Niezłe pomieszanie kulturowo- filozoficzne, prawda?

Tao ( dao) to chińskie słowo oznaczające ścieżkę, drogę, a w bardziej zawężonym znaczeniu zasadę lub naukę. Jest intuicyjną wiedzą o życiu, a może raczej praktyką życia w harmonii ze wszechświatem, z przyrodą, w poszanowaniu i wedle jej praw. Intuicyjną dlatego, ze nie sposób uchwycić jej znaczenia umysłem, słowem a tylko doświadczaniem codziennego życia. Jest jednocześnie, według pierwotnych zapisów sprzed ponad 3 tysięcy lat, drogą łączącą niebo z ziemią. Jest więc tao drogą życia i drogą cnoty.

Wiele filozofii chciało zawłaszczyć tao dla siebie, choć w założeniu tao jest czymś bardziej pierwotnym, wspólnym, czymś wszechogarniającym. Wyrażającym się zarówno w indiańskim podejściu do świata przyrody, jak i w buddyzmie tybetańskim.

Z pojęcia tao powstał taoizm. Taoizm jest jedną z filozofii, która najprościej mówiąc zajmuje się stosunkiem człowieka do świata, a dokładniej ujmując stanowi podwaliny nauki, sztuki i rozwoju duchowego. Główne zasady taoizmu mówią także o spontaniczności, naturalnej prostocie, działaniu bez wysiłku, współczuciu. Jest w tej postawie dużo „kobiecej miękkości” ( choć nie ograniczam się do zamykania tao dla jednaj płci), łagodności i przemijalności, stąd więc moje rozważania nad płynącą wodą. Taoizm ma swoich wielkich nauczycieli i wyznawców, mistrza Lao- tse, Chuang-tse i wreszcie Żółtego cesarza, któremu przypisuje się stworzenie różnych zasad i praktyk medytacyjnych, alchemicznych i medycznych.

Konfucjonizm również posługuje się pojęciem tao. Jako, że zajmuje się głównie stosunkami międzyludzkimi opisując reguły społeczne i polityczne, a także hierarchiczne wnosi on wkład w takie dziadziny jak zarządzanie, biznes, związki rodzinne, kult przodków. Tao służy w konfucjonizmie  do opisania mądrości, nauki, moralności, słusznej drogi jako sposobu zachowania. Tao w jest tu bardziej „męskie”, surowe, zorganizowane.

Czym jest tao dla mnie? Jest czymś pierwotnym choć stale obecnym, przemijającym jak każdy dzień choć jednocześnie niezmiennym w swoich podstawach, jest sposobem wzbogacania samej siebie przez rozwój a także kreowania relacji z drugim człowiekiem i przyrodą. A może to tak jak w utworze Anny Marii Jopek Tao, który właśnie gra mi w słuchawkach gdy to piszę 😊

„To tao cię prowadzi

Najprostszą z dróg

Nie szukaj zła i dobra

A znajdziesz więcej

Niż znaleźć byś mógł”.

Agata Plech, Przejrzyj Na Oczy

Udostępnij swoim znajomym :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *