Niedojadanie a obżarstwo

Jak wyważyć dietę, żeby nie wstawać w nocy do lodówki i nie mdleć w dzień z osłabienia.

Odpowiednie wyważenie diety jest niewątpliwie jedną z trudniejszych rzeczy, jaka czeka współczesnego człowieka. Wynika to z praktycznie nieograniczonego dostępu do żywności, stałych bodźców takich jak reklamy żywności czy napływu sprzecznych informacji na temat żywienia i żywności. Jesteśmy pokoleniem, które mimo łatwego dostępu do żywności, nie potrafi z niego odpowiednio korzystać. Najpewniej wynika to z ciągłego pośpiechu, stresu, szybkiego tempa życia, które nie pozwalają spożywać posiłków w spokoju, a także braku umiejętności weryfikacji, wyboru tego, co najlepsze z gamy proponowanych produktów czy planowania posiłków z wyprzedzeniem. Nie zastanawiamy się co, ile i po co właściwie jemy.

Czy po to by zaspokoić głód, czy może po to by zaspokoić inne potrzeby? Właśnie to przecież prowadzi do łakomstwa!

Wydatki energetyczne a zapotrzebowanie

Można by śmiało stwierdzić, że wszystko to co wcześniej wymienione stwarza istotny problem. Nie możemy zapomnieć o kolejnych kwestiach: trudno jest określić zapotrzebowanie na energię kiedy nasze wydatki energetyczne ze względu na aktywność fizyczną drastycznie spadły, ale za to wydatki energetyczne ze względu na tempo życia, stres, dużą ilość rzeczy wykonywanych w ciągu dnia, a co za tym idzie małą ilość snu i  krótki wypoczynek – wzrosły. Jeśli do tego dodać modę na szczupłą sylwetkę, w tym diety niskokaloryczne, czy rekompensowanie sobie niepowodzeń, trudności dnia codziennego jedzeniem – robi się spore zamieszanie. 

Dieta dopasowana do potrzeb

Od początku. Dieta powinna być dopasowana do naszych potrzeb. To nie ulega wątpliwości.  Jak je jednak określić? Najlepiej w tym wypadku poradzić się dietetyka – postara się on wziąć pod uwagę wszystkie czynniki jakie wpływają na tempo przemiany materii i ustalić aktualne zapotrzebowanie. Mimo wszystko na pewno będzie to odbiegać od rzeczywistości, ponieważ… mimo, że weźmie pod uwagę większość – takie jak wiek, płeć, wzrost, wagę itp., to najważniejsze – musi wziąć pod uwagę dotychczasowy sposób żywienia, a dokładniej ilość pokarmu spożywanego, co jest trudne w ocenie. Jeśli nawet to zrobi, to przecież na tym nie koniec. Bo co nam z takiej wiedzy, jak dla normalnego człowieka „nie w temacie” będą to tylko zwykłe liczby? Należałoby to sprawdzić, zobaczyć na podstawie ułożonego planu żywieniowego ile to właściwie jest. Jest to idealna metoda, sposób na poznanie swoich potrzeb.

Im więcej zjadasz, tym więcej spalasz

Krótko i zwięźle: im więcej spożywasz, tym masz szybsze tempo przemiany materii. Im wyższa masz masę ciała tym więcej spalasz, więc i więcej potrzebujesz. Każda dieta o zbyt mocno ograniczonej ilości kalorii może okazać się zgubna obniżając tempo przemiany materii czyli spalanie kalorii. W pierwszym tygodniu drastycznego ograniczania kalorii Podstawowa Przemiana Materii (PPM) u młodego człowieka wygląda mniej więcej tak jak u sześćdziesięciolatka i maleje ok. 70 kcal na jeden kilogram traconej masy ciała. Ciało zachowuje się powoli jak organizm starca i co gorsza zaczyna podobnie wyglądać!

Najlepsze rozwiązanie? Umiarkowanie jak chyba we wszystkim co robimy. Nie chodzi o to by jeść przesadnie dużo, bo doprowadzi to do wzrostu masy ciała w efekcie końcowym, ale też nie ma potrzeby drastycznie obcinać kalorii by utrzymywać prawidłową masę ciała lub nawet ją redukować!

Niedojadanie to nie rozwiązanie

Zdarzają Ci się napady obżarstwa w nocy lub przesadne osłabienie w ciągu dnia? Oznacza to, że prawdopodobnie spożywasz za małą ilość kalorii w stosunku do swojego zapotrzebowania. Zdecydowanie najczęściej wynikiem jest brak jadania regularnie posiłków w ciągu dnia  oraz zbyt mała ich kaloryczność, a uściślając – nie tyle kaloryczność co wartość odżywcza spożywanych produktów. Bo co z tego, że zjesz kilka słodkich przekąsek, drożdżówkę na śniadanie oraz obiad kiepskiej jakości, odgrzewany w mikrofalówce, a zakupiony jako gotowy produkt do spożycia co stanowić będzie rację pokarmową odpowiadającą Twojemu zapotrzebowaniu? Organizm i tak będzie się domagał wartości odżywczych – przede wszystkim węglowodanów, białek, tłuszczy oraz witamin i minerałów. Stąd późniejszy apetyt… Organizmu nie da się oszukać! Dobre paliwo – dobra praca. Gorsze paliwo – kiepska praca, a w końcowym efekcie – zupełne zepsucie (czyt. choroba). Można więc porównać niejedzenie, niedojadanie z niską jakością żywienia. 

Przejadanie się to duży problem

Odwrotną sytuacją będzie zbytnie przejadanie się, obżarstwo. Spożywanie nadmiernej ilości kalorii w stosunku do zapotrzebowania. Co może przynieść? W pierwszej kolejności zmęczenie, stałe uczucie senności, podwyższone ciśnienie i tętno, szybkie męczenie się, wzrost masy ciała, w tym obrastanie w tkankę tłuszczową, która istotnie zmienia sylwetkę, wzrost masy beztłuszczowej czyli m.in. narządów wewnętrznych, nieprawidłową glikemię czy problemy lipidowe. Podsumowując –  problemy zdrowotne. Będą nimi każda choroba dietolzależna – dna moczanowa, dyslipidemia, nadciśnienie tętnicze, insulinooporność czy cukrzyca. Co zrobić w wypadku, kiedy łapiemy się na jedzeniu zbyt dużych ilości jedzenia? Stopniowo ograniczać ilość, następnie zmienić jakość jadanych produktów. Kiedy zrobimy jedno i drugie zbyt szybko – mocno spowolnimy tempo przemiany materii, co w razie powrotu do większych porcji – spowoduje efekt jo-jo. 

Nie dajmy się zwieść 

Dietom czy po prostu modzie na obcinanie kalorii w diecie, ponieważ może doprowadzić to do braków witamin, minerałów i innych. Doprowadzić to może także do anemii, wypadania włosów, łamliwości paznokci, słabej odporności, stałym osłabieniu czy nawet jadłowstręcie ogólnym. Nie dajmy się również temu, co oferuje nam współczesny świat, mianowicie łatwemu dostępowi do żywności. Zbyt pochopne sięganie po produkty smaczne, stałe „otaczanie” się jedzeniem, czyli podjadanie, wieczorne objadanie, czyli nagradzanie godzin „o suchym pysku” w ciągu dnia ( z powodu braku czasu, stresu itp.) – stwarza realne zagrożenie dla organizmu. Będzie magazynował wszystko czego nie będzie potrafił spalić! 

Przyglądnij się więc temu co jesz, jakie masz nawyki żywieniowe. Czy oby na pewno racjonujesz to co spożywasz? Jeśli masz wątpliwości co do tego ile powinieneś spożywać, co i w jakich porach by dostarczać odpowiednich wartości odżywczych – zastanów się nad konsultacją z profesjonalistą. Dietetyk pomoże Ci odpowiednio podejść do każdego tematu związanego z dietą, niezależnie z czym się borykasz na co dzień. 

AUTORKA prowadzi poradnię dietetyczną:

www.cieslica.dobrydietetyk.pl

You may also like...