Nadwaga oraz otyłość u dzieci i młodzieży

Za nami wrzesień – jeden z najbardziej intensywnych miesięcy w roku. Intensywny, nie tylko dlatego, że wracamy do pracy po urlopie, ale również dlatego, że dzieci ruszają do szkoły, a to powoduje, ze organizujemy swoje życie codzienne na nowo. Nasz tryb życia właśnie w tym czasie ulega diametralnej zmianie. Widzimy jak czas przecieka nam przez palce oraz odczuwamy fakt, że… nie mamy czasu na jedzenie. Bywamy częściej głodni, sfrustrowani, coraz więcej i częściej sięgamy po słodycze. Stres również robi swoje.

Tymczasem zapytam – zastanawiałaś, zastanawiałeś się czy Twoje dziecko tez nie odczuwa tejże historii? Wstaje tuż przed wyjściem do szkoły, nie je śniadania wcale lub stojąc na jednej norze przy kuchennym blacie?  Niekoniecznie tak to wygląda, ale jeśli je spokojnie śniadanie – dobrze wiesz, że jest to efekt sporejmobilizacji, jego i Twojej.

Kto bowiem najczęściej przygotowuje śniadanie? Rodzice! Jeśli jednak tego nie robisz, a Twoje dziecko wybierze się do szkoły bez śniadania, najpewniej kupi sobie bułkę w sklepiku szkolnym. Nie taką, którą Ty mu mógłbyś zrobić – z szynką, serkiem i pomidorkiem, a bułkę słodką – drożdżówkę z serem lub inną – niekoniecznie zdrową – przekąskę.

To jest jednym z powodów, przez które trafiają do poradni dietetycznej dzieci i młodzież.  Trafiają z efektem końcowym opisanych na powyższym przykładzie praktyk, a mianowicie z nadwagą i otyłością. Czasami dzieci chorują od lat, nie są natomiast w żaden sposób objęte leczeniem lub specjalną opieką. Dlatego, że to wymaga zmian nawyków żywieniowych, które objąć powinny całą rodzinę, a nie jedynie owe dziecko, które choruje.

U naszych dzieci i młodzieży – od lat można zaobserwować tendencje wzrostowe wskaźnika BMI czy masy ciała. Jest to wynikiem łatwego dostępu do pożywienia i konsumowania jej w ogromnych ilościach. Nadwaga czy otyłość są w znacznej mierze bagatelizowane, niestety nie są powszechnie uznawane za chorobę, a jedynie jako kwestie sylwetkowe – związane z estetyką wyglądu zewnętrznego.

Z punktu widzenia lekarza czy dietetyka to jednak kwestia poważnej choroby, która może pociągnąć za sobą szereg kolejnych, nawet jeśli wydarzy się to dopiero w późniejszych latach. Należałoby podejść do właściwego odżywania z rozwagą, ale i decyzją, która pomoże się z nią rozliczyć wcześniej aniżeli później.

Wiek nie odgrywa tutaj żadnej roli. Choroba ta dotykakażdego, niezależnie od wieku, ale musimy pamiętać, że jeśli chodzi o dzieci, to… odpowiedzialni za nią są rodzice! To jakie nawyki żywieniowe ma Twoje dziecko, jest w dużej mierze składową tego jakie Ty podejmujesz wybory żywieniowe oraz domowych czynników środowiskowych – dostępu do słodyczy, pieniędzy, za które dzieci mogą je kupić, kochanych babć i cioć, które częstują drugim obiadem oraz przekąskami (nie zawsze zdrowymi. Jeśli jednak zastanowimy się nad tym głębiej to dojdziemy do wniosku, że to rodzice mają największy wpływ na to, co będzie jadło ich dziecko, a to w dużej mierze będzie korelowało z tym jaką będą mieć masę ciała – czy prawidłową czy nadmierną.

Warto wspomnieć o młodzieży w wieku dojrzewania, która ma z tym dodatkowe problemy. Dotyczą one głównie dziewcząt, na które bardzo mocno oddziaływuje chęć posiadania szczupłej i atrakcyjnej sylwetki, która ma umożliwić im zwrócenie uwagi płci przeciwnej, a  w konsekwencji zdobycie wymarzonego partnera.

Mowa o zaburzeniach odżywienia
– bulimii oraz anoreksji.

Anoreksja wymaga bardzo szybkiej interwencji ze strony rodziców, lekarzy oraz często pomocy dietetyka, ponieważ stanowi zagrożenie dla życia kilkunastoletniego człowieka. Nawet jeśli wyniki badań laboratoryjnych  nie wskazują iż dziecko jest chore i wymaga leczenia szpitalnego, warto już wcześniej interweniować, ponieważ jest to podstępna choroba, wymagająca często długiego i trudnego leczenia.

Może nas też zmylić fakt, ze organizm przez stosunkowo długi czas ma zdolność utrzymywania rezerw tkanki tłuszczowej oraz odpowiednich parametrów życiowych, a nagle (jeśli okres ujemnego bilansu energetycznego utrzymuje się długi czas) może to ulec diametralnej zmianie – szybki spadek masy ciała, poziomu tkanki tłuszczowej oraz innych parametrów, które oceniają stan odżywienia i zdolność do podejmowania wysiłku fizycznego i umysłowego.

Nie bez znaczenia jest fakt, że niski udział tkanki tłuszczowej powoduje zanik miesiączki, ciągłe uczucie zimna, zmęczenie i brak zdolności do podejmowania codziennych zwyczajowych czynności. To się relatywnie przekłada na jakość życia – mimo zadowolenia z utraty masy ciała, postępuje apatia, wycofanie czy nawet depresja.

Drugą chorobą, o której warto przypomnieć jest bulimia. Dotyka ona coraz to większą grupę młodzieży, która często łączy się bądź z anoreksją bądź kompulsywnym objadaniem. Wszystkich wymienionych przyczyna jest stres, presja, tempo życia, poczucie iż tak wiele zależy od naszej aparycji, chęć naśladowania innych oraz poczucia przynależności do jakiejś grupy.

Dlaczego o tym dzisiaj wspominam? Dlatego, że okres szkolny to jest czas, w którym zabieganym rodzicom najwiecej może umykać. Nie traćmy jednak czujności – to jak się Wasze dziecko będzie odżywiać, zależy w dużej mierze od Was. Czy podejmować będzie zdrowe nawyki żywieniowe oraz czy będzie chciało przejąć kontrolę nad tym, na czym jest mu najłatwiej, czyli nad własnym ciałem. Zaburzenia odżywiania są właśnie tego symptomem.

Warto wziąć pod uwagę, że jeśli mówimy o zaburzeniach odżywiania, naszego dziecka, to trzeba wziąć pod uwagę, iż prawdopodobnie zmaga się ono z czymś zupełnie innym i należałoby dociekać – z czym w istocie. Najlepszą metodą będzie podjęcie trudnej rozmowy, nawet jeśli początkowo miałaby ona nie przynieść żadnej konkretnej wiedzy lub konkretnych i oczekiwanych efektów.

Dzieciństwo i okres szkolny jest jednym z najpiękniejszych – mimo licznych obowiązków i wyborów, jakie w tym czasie podejmujemy, jest również czasem, w którym możemy liczyć na dorosłych. Nie pozwólcie by Wasze dzieci miały co do tego wątpliwości – jesteście dla nich oparciem, wsparciem, inspiracją . Starajcie sie nie dopuścić by Wasze dzieci utraciły radość z życia z powodu braku dobrych rozwiązań na ich problemy czy trudne emocje, z którymi nie potrafią sobie poradzić.

Pamietajmy – nadwaga i otyłość mogą być również efektem braku zaufania oraz akceptacji ze strony najbliższych. Wiec życzę Wam wszystkim odwagi w byciu dobrym i uważnym rodzicem.

Justyna Cieślica Dobry Dietetyk

Udostępnij swoim znajomym :)