Krótkowzroczność z wygody

Zwykle piszę o chorobach oczu, ale … czy krótkowzroczność dotyczy tylko ich? Dziś wiem, że krótkowzroczność może obejmować także… umysł, myślenie.

Czemu tak piszę?
Dziś czuję smutek, może nawet żal. Dziś czuję się zniechęcona , gdy spoglądam na całe to przedsięwzięcie zwane profilaktyką. Od kilku miesięcy mówię i piszę przede wszystkim o niej… Czy spotyka się to ze zrozumieniem, czy ktoś bierze sobie to do serca i wprowadza coś z tego do swojego życia? Czy ludzie są gotowi na to, by pożegnać się ze swoim myśleniem, nawykami, wygodnictwem i zmienić cokolwiek dla swojego zdrowia? Dla swojego dobra? Mam wątpliwości…

Czy potrzebne jest zmierzenie się z chorobą by zauważyć, że coś dało się zrobić wcześniej? Czy musi być… za późno?

Żyjemy w świecie konsumpcji i hedonizmu. Zewsząd atakują reklamy- kup, zjedz, potem weź pigułkę na trawienie… Zakrop oczy, gdy swędzą… Kup sobie nowy samochód by podziwiać naturę… Gdzie w tym wszystkim miejsce na zatrzymanie? Na przyjrzenie się samemu sobie i swojemu dobrostanowi ducha i ciała?

Większość z nas zachowuje się jakby choroby miały ich nie dotyczyć. Jakby nie mieli na nie wpływu. Jakby wierzyli, że cudowna pigułka uwolni ich od dolegliwości na zawsze. Nie czytają, nie słuchają, nie chcą wiedzieć. Do czasu. Część pacjentów przychodzących do badania chce dostać zalecenia zero-jedynkowe: lekarstwo- wyzdrowienie, krople-ulga, tabletka- widzenie. Niektórzy nawet słuchają o tym , że sami mają wpływ, że mogą przyczynić się do swojego zdrowia, niektórzy nawet przeczytali moją książkę „Przejrzyj na Oczy”. Ile z tego przyswoili, wprowadzili na co dzień? Od kilku tygodni patronujemy wykładom Pro Salute (Dla zdrowia) w Szpitalu Śląskim w Cieszynie.

Wstęp bezpłatny, świetni, przygotowanie wykładowcy, starannie dobrane tematy… Zainteresowanie śladowe, absolutnie minimalne. To boli, to dziwi. Po pierwszej próbie wspólnych ćwiczeń – Nordic Walking zrezygnowali z aktywności. Pomimo wcześniejszych deklaracji…

Jednocześnie codziennie oglądam pacjentów na stole operacyjnym kładących się do operacji zaćmy. Niewielu z nich jest sprawnych fizycznie, zwykle cierpią na choroby kręgosłupa, utrudniające im codzienne życie, wielokilogramową otyłość z którą nawet ciężko oddychać i poruszać się, do tego następstwa pod postacią cukrzycy, nadciśnienia, miażdżycy. Czy czują odpowiedzialność w swoim stylu życia? Oczywiście, że nie, niewielu…
Patrzymy krótkowzrocznie, przez pryzmat własnych przyjemności i wygody. Bezrefleksyjnie. Dziś czuję smutek i żal. Jutro pewnie znów wrócę do przypominania o profilaktyce w chorobach oczu i nie tylko. Taką mam misję.

Udostępnij! Powiedz znajomym, że to ważne!

dr n.med. Agata Plech

spec.chorób.oczu

You may also like...