Koronawirus. Dlaczego milczałam…

W sieci wrzenie sięga zenitu. Koronawirus atakuje nie tylko realnie, ale rozsiewa również strach, lęk o zdrowie swoje i bliskich, panikę, nieracjonalne reakcje. W mediach społecznościowych, czy w portalach informacyjnych miesza się to z wartościowymi treściami dotyczącymi tego jak się zachować w czasach kryzysu zdrowia, w jakich się znaleźliśmy. Dlaczego więc milczałam?

Dzisiaj nad ranem wróciłam do Polski, z wyczekanej od miesięcy podróży do Nepalu i Butanu. Właśnie dlatego chcę się w Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat tego, co obserwowałam i jak sobie radzić z niewątpliwym zagrożeniem epidemiologicznym w jakim się znaleźliśmy.

Wyjeżdżając z Polski nie zdawałam sobie sprawy z siły zagrożenia koronawirusem. Skupiona na pracy z pacjentami, starałam się zachować spokój i ufność, że podejmowane odgórnie decyzje i zakazy, czy nakazy są… dobre i przemyślane. Przed dwoma tygodniami mało kto w Polsce był świadomy wszystkich skutków, których doświadczamy teraz, a nawet … zaczniemy doświadczać, bo sprawa jest rozwojowa. Zapewne inne byłyby moje decyzje wyjazdowe wówczas. Ale mogłam zaobserwować, jak radzi sobie daleki świat, od którego czasem jako Europejczycy czujemy się bardziej nowocześni i cywilizowani. Niedobrze jest się tak wywyższać.

Co zrobił BUTAN?

Pierwsze zachorowanie na skalę kraju dopadło nas w Butanie. Butan to niewielki kraj, z niewielką ilością turystów w skali roku regulowaną przez władze. Po wylądowaniu na lotnisku musieliśmy założyć maseczki i wszyscy poddać się mierzeniu temperatury. Wypełnialiśmy również deklarację zdrowia, w której zaznaczone było m.in. czy w ostatnim czasie odwiedziliśmy Chiny.

W drugim dniu pobytu do naszych przewodników dotarła informacja, że w kraju jest pierwsze zachorowanie spowodowane koronawirusem i dotyczy turysty z USA. Rząd Butanu natychmiast odizolował WSZYSTKICH, którzy mieli kontakt z turystą, a więc towarzyszy wycieczki (do Butanu można wjechać tylko w zorganizowany sposób), przewodników, osoby z hotelu, gdzie przebywali oraz miejsc, które odwiedzili. W sumie 80 osób. Jednocześnie zamknięto granice kraju na 2 tygodnie, a wycieczki turystyczne do końca roku.

Trasy naszego zwiedzania zostały zmienione tak, by nie mieć kontaktu z innymi grupami, musieliśmy np. zrezygnować z uczestnictwa w powitaniu Nowego Roku na największym placu w Thimphu. Chodziliśmy po górach, a świątynie oglądaliśmy z daleka. To była także nasza decyzja i zapadła po tym jak widzieliśmy mnichów buddyjskich (w maseczkach) uciekających przed naszą grupą ze strachem. W końcu człowiek biały to biały.

Możesz także przeczytać...  Wiosenne porządki,czyli oczyszczanie organizmu.

Nasi przewodnicy i obsługa hotelowa dyskretnie sprawdzali, jakie leki bierzemy, czy są to leki przeciwgorączkowe i musieli raportować o naszym stanie zdrowia.

Co zrobił NEPAL?

Nepal ( 1 zachorowanie) długo nie reagował nerwowo. Owszem, deklaracja zdrowia i kontrole temperatury na granicy pojawiły się i tam, ale na ulicach widać było spokój. Wprowadzili jednak bardzo cenną procedurę. Wszystkich swoich obywateli wracających do kraju wywozili w miejsce odosobnienia i dopiero po 2 tygodniach jeśli nie mieli objawów zakażenia to mogli wrócić do swoich rodzin. Co jednak z turystami? Od dziś Nepal zamknął granice, kto więc mógł to wyjechał zawczasu.

Z daleka obserwowałam sytuację w Polsce i to jak się zmienia nastawienie ludzi nie tylko do choroby, ale i do własnych zachowań. Być może teraz uogólniam, ale początkowo obserwowałam niedowierzanie i niczym nie podpartą wiarę, że jesteśmy bezpieczni, że być może wirus nas ominie. Była też wiara w to, że jesteśmy świetnie przygotowani. To się zmieniało, najbardziej na przestrzeni ostatniego tygodnia, gdy liczba zachorowań zaczęła dramatycznie rosnąć.

Jakie instrukcje dostałam w Polsce?

Wróciłam dziś nad ranem, przekonana, że po pierwsze chcę się poddać procedurom, które zostały stworzone, jak i wrócić do pracy, jak szybko będzie można. A tu niespodzianka. Na granicy, którą przekraczałam samochodem nikt nas nawet nie zatrzymał!!! by sprawdzić cokolwiek, dokumenty, temperaturę, zapytać skąd wracamy. Nikt nas nie poinstruował, co do dalszego postępowania. Od rana wydzwaniam na infolinię NFZ oraz do Sanepidu, chcąc uzyskać informacje co dalej. Właściwie sama zadecydowałam o kwarantannie, zgłaszając to do szpitala w którym pracuję, czekam też na testy, bym mogła być dyspozycyjna i wrócić do pracy. Przygotowanie do walki z wirusem, a więc np. uszczelnienie granic, procedury, informacje uważam jednak za … niewystarczające. I jest to łagodne określenie.

Możesz także przeczytać...  SESJA LIVE TYLKO DLA KOBIET!

Co zatem jest? Nakręcanie paniki, strachu i nieadekwatnych zachowań np. ogołocenia półek sklepowych ze wszystkiego, co da się zmagazynować?

Nie odkryję Ameryki, wiem, że wiele zostało już powiedziane, ale patrząc na doświadczenia innych (krajów) i swoje własne przypomnę kilka ważnych informacji.

Jak zadbać o zdrowie w tak kryzysowej sytuacji?

👉 Nie wpadaj w panikę, myśl racjonalnie, dowiaduj się jaka jest aktualna sytuacja i jak na nią reagować

👉 Zostań w domu!!!! jeśli to tylko możliwe, oceń czy naprawdę musisz go opuścić i nie zapraszaj gości!

👉 Często myj i dezynfekuj ręce, nie tylko, gdy jesteś poza domem, ale także gdy masz kontakt z przyniesionymi np. ze sklepu produktami. Zrób większe zapasy na kilka dni.

👉 Jeśli robisz zakupy wybierz małe sklepy, jeśli możesz zaopatrz seniorów ze swojej okolicy. W takiej aktywności zachowaj bezpieczeństwo! Ustal telefonicznie potrzeby, zasugeruj większe zakupy i zostaw je na progu.

👉 unikaj innych infekcji, działaj od razu, nie czekając na rozwój innych chorób, bo dostęp do lekarza i specjalistycznej pomocy może być utrudniony.

👉 Z tego samego powodu wyjątkowo sumiennie zażywaj leki w chorobach przewlekłych.

👉 Mów innym, gdzie mają szukać rzetelnych informacji i zatrzymuj plotki.

#zostańwdomu

Czytaj więcej na zdrowie!
SESJA LIVE TYLKO DLA KOBIET!

Nie znamy Twoich marzeń, ale wiemy, że je masz... dom? lepsza praca? podróż życia? A może marzysz o tym, by Czytaj całość

Czy iść do lekarza w czasie epidemii? Służba zdrowia po nowemu.

Być może dzisiaj zmagasz się z myślą czy pójść do lekarza pomimo tego, że zatarłeś sobie oko, ropieje i strasznie Czytaj całość

Wiosenne porządki,czyli oczyszczanie organizmu.

Trudno się nie zgodzić, iż wiosna to idealny czas na wszelkiego rodzaju porządki i zmiany. Zmiany te mogą dotyczyć nie Czytaj całość

Czy pandemia naprawdę zmieni świat?

Wpadł mi ostatnio w oko pewien wiersz o epidemii. O tym, że ludzie zostali w domach, o tym, że ziemia Czytaj całość

Udostępnij! Powiedz znajomym, że to ważne!