1 miejsce wcale nie takie dobre!

Polska jest na pierwszym miejscu w Europie pod względem kupowania suplementów diety. Wydajemy na nie 11 milionów złotych rocznie. Czy naprawdę tego potrzebujemy?

Wmawia nam się, że bez magnezu nasze mięśnie nie będą dobrze pracować, zwłaszcza gdy o zgrozo pijemy kawę. A nasze kości połamią się, jeśli do wapnia nie dodamy i magnezu i witaminy K2. Wmawia nam się, że witamina C przyjmowana przy każdym przeziębieniu nas wyleczy. Wmawia nam się, że ćwicząc na siłowni koniecznie musimy suplementować białko. Wmawia nam się wiele rzeczy.

Jeśli nie masz zespołu złego wchłaniania, to jedz zdrowo i to wystarczy!

Prawda jest taka, że żyjemy w czasach dobrobytu. Żyjemy w dostatku zarówno jeśli chodzi ilość jak i jakość spożywanych produktów, oczywiście pod warunkiem, że mądrze o to dbamy i nie mamy tzw. zespołów złego wchłaniania. Wszystkie konieczne do życia i dobrego funkcjonowania składniki takie jak białko, mikroelementy, witaminy mogą być dostarczane z pożywieniem. I najczęściej są! Niewielu z nas boryka się z niedoborami, a jeszcze mniej je bada. Ulegamy reklamom, manipulacjom, które z tysiąca objawów wyłuszczają te, które mogą nam się przytrafić i podkreślają je. Ulegamy wtedy iluzji, że czegoś nam brakuje i… kupujemy.

Suplementy to nie lekarstwo!

Suplementy nie są lekarstwem na wszystko. W ogóle nie są lekarstwem! Niewiele jest stanów, w których suplementacja witamin czy minerałów jest wskazana. Poza wrodzonymi zespołami złego wchłaniania są tu też takie które nabywamy w wyniku zaburzeń trawienia związanych z chorobami, np. cukrzycą czy branymi lekami. Niektórych składników może nam brakować przy diecie wegetariańskiej lub wegańskiej, albo takiej gdy mieszkamy w miejscach gdzie trudno o niektóre składniki np. warzywa czy ryby. Jeśli w diecie jest zbyt mało naturalnych źródeł witamin i zdrowych tłuszczów, wskazane jest rozsądne korzystanie z suplementów. Stosowanie suplementów wymaga jednak odpowiedzialności. Należy bowiem pamiętać, że suplementy nie są lekami, a więc ich skład nie jest kontrolowany tak rygorystycznie, jak w przypadku leków. To, co możemy zrobić, to dokładnie go sprawdzić lub dopytać lekarza o właściwy preparat, konieczność i sposób jego przyjmowania.

Na co więc zwracać uwagę przy suplementacji?

Upewnij się, że suplementacja jest niezbędna (a jest np. w zespołach złego wchłaniania, po infekcjach, w okresie braku dostępu do zielonych warzyw i w przypadku niechęci do ryb). Pamiętaj, że nie jest ona leczeniem. Jej zadaniem jest wyłącznie dostarczenie pewnych naturalnych substancji, których brak może się przyczynić do rozwoju choroby. Nie powinna zawierać sztucznych substancji chemicznych, ale naturalne minerały, witaminy, tłuszcze. Obecność substancji w produktach do suplementacji powinna być zgodna z badaniami naukowymi oraz wytycznymi UE. Warto zapytać o to lekarza.

Garść ważnych informacji:

  • Jeśli potrzebujesz suplementować witaminę A, to zadbaj o to, by preparat zawierał czystą witaminę A, a nie beta-karoten (prowitamina A), gdyż ten drugi u palaczy tytoniu zwiększa ryzyko wystąpienia raka płuc.
  • Witamina E powinna być mieszaniną tokoferoli i tokotrienoli, gdyż taka właśnie jest najbardziej wartościowa.
  • Luteina i zeaksantyna muszą występować łącznie w jednym preparacie, najlepiej w stosunku 5:1, po to by następowało ich prawidłowe wchłanianie z jelit. ( niezwykle istotne w profilaktyce chorób oczu)
  • Kwasy omega 3, to przede wszystkim wartościowe DHA, ten właśnie składnik w polecanej ilości 250 mg powinien być obecny w suplementach. Możliwe jest też stosowanie jego prekursora, kwasu alfa-linolenowego (ALA) – w ilości 2 g. Warto wiedzieć, że wysokie dawki DHA, lub ogólnie – kwasów omega 3 mogą być szkodliwe.
  • Nadmierna suplementacja kwasu foliowego może być bardzo niebezpieczna, zwiększa ryzyko wystąpienia raka przewodu pokarmowego

Udostępnij! Powiedz znajomym, że to ważne!

Może Cię również zainteresować...